
Pisaliśmy ostatnio o tym, w jaki sposób wojna w Ukrainie wpłynęła na działalność naszej firmy i całej branży transportowej. Dziś chcemy podzielić się z Wami tym, jak dotknęła nas czysto po ludzku i w jaki sposób staramy się nieść pomoc mieszkańcom Ukrainy.
Gdy słyszymy o tym, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, przed oczami stają nam twarze naszych ukraińskich kierowców i ich bliskich. Serhii, Anatolii, Ihor, Yurii, Volodymyr, Yaroslav, Vladyslav, Yevhen, Andrii, Eduard, których znamy i lubimy, sprawiają, że nie możemy być obojętni. Tu chodzi w końcu o życie i zdrowie naszych kolegów!
POMOC DLA PRACOWNIKÓW
Gdy tylko wybuchła wojna, szybko stało się dla nas jasne, że ci nasi kierowcy, którzy przebywają na Ukrainie nie mają szans, na stawienie się w najbliższym czasie normalnie w pracy. Choć oczywiście musieliśmy stanąć na głowie, by zapewnić im zastępstwo, jeszcze więcej sił i uwagi poświęciliśmy temu, by im po prostu pomóc. Każdy z nich otrzymał od firmy wsparcie w wysokości 1000 euro, by zapewnić rodzinom maksymalny spokój, w tym jakże niespokojnym czasie.
Był to oczywiście dopiero początek. Gdy po kilku dniach od wybuchu wojny jeden z naszych kierowców poprosił o pomoc w ewakuowaniu swojej rodziny, przystąpiliśmy do działania. W nocy jeździliśmy na granicę, by ich zabrać w bezpieczne miejsce i otworzyliśmy przed nimi drzwi naszych domów. Potem przyszedł czas na pomoc w załatwieniu pierwszych formalności i znalezienie mieszkania, gdzie nasi goście mogliby poczuć większą swobodę.
Znamy się na logistyce, dzięki czemu udało się nam to tak zorganizować, że już po 10 dniach od dotarcia do polskiej granicy, rodzina mogła przeprowadzić się do swojego mieszkania.
POMOC DLA MIESZKAŃCÓW UKRAINY
Ktoś mądry powiedział, gdy tylko zaczęła się wojna w Ukrainie, że skuteczne pomaganie przypominać będzie raczej maraton niż sprint. Mamy ambicję, by taka właśnie była nasza pomoc. Postanowiliśmy więc skupić się na tym, na czym znamy się najlepiej – na transporcie. Nie uciekaliśmy więc przed jazdą do Ukrainy z pomocą humanitarną i już 08 marca 2022 pierwsza nasza ciężarówka z 20 tonami pomocy humanitarnej wyjechała nad Dniepr wioząc żywność, podstawowe środki chemiczne i inne potrzebne w takiej sytuacji produkty.
Taka pomoc nie byłaby możliwa, gdyby nie otwartość i odwaga naszych pracowników. Wiemy o tym, że ich ofiarność i pomoc dla narodu ukraińskiego nie kończy się w pracy. To, że pomagamy jako VEGA jest efektem tego, że każdy z nas pomaga prywatnie tak, jak potrafi.
PO CO O TYM MÓWIMY?
Kończąc już ten krótki tekst, chciałem podzielić się Wami jeszcze jedną refleksją. W biznesie wiele płaci się za aktywności i wydarzenia, które pomogą zbudować zespół oraz odpowiednią atmosferę w pracy. Jestem przekonany, że zachowanie naszego zespołu w tym trudnym czasie, jest czymś, co będzie stanowić o tożsamości naszej firmy przez długie lata.
Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że w pracy nie nadużywam wielkich słów. Tym razem jednak chcę ich użyć, bo uważam, że sytuacja tego wymaga:
Drodzy Pracownicy VEGI – dziękuję Wam za to, jak pomagacie. To zaszczyt zarządzać zespołem tak niesamowitych ludzi!
Piotr Malinowski