
W lutym weszły w życie w Unii Europejskiej kolejne zapisy tzw. pakietu mobilności. Co rozwiązanie, na które tak narzeka nasza branża transportowa, oznacza dla firm korzystających z jej usług?
Czym jest pakiet mobilności? Są to europejskie zmiany w przepisach odnoszących się do czasu jazdy i odpoczynków kierowców, sposobu ich delegowania, rozliczania, sprawiedliwej konkurencji i innych aspektów działalności firm transportowych. W założeniach mają one za zadanie zapewnienie sprawiedliwego dostępu do rynku państw Unii Europejskiej.
PAKIET MOBILNOŚCI W PRAKTYCE
Po wejściu Polski do Unii Europejskiej w 2014 roku nasze firmy transportowe szybko poczuły się pewnie na europejskim rynku. Okazało się, że wyraźnie niższe koszty pracy w naszym kraju, w połączeniu z naprawdę wysoką jakością świadczenia usług, sprawiają, że masa zachodnich firm zdecydowała się na korzystanie z usług polskiej branży transportowej. Przełożyło się to na jej gwałtowny rozwój. Według raportu „Vehicles in use” Stowarzyszenia Europejskich Producentów Pojazdów ACEA ze stycznia tego roku nasz kraj może się pochwalić największą w Unii Europejskiej flotą samochodów ciężarowych (wyprzedzamy m.in. Niemcy i Włochy). Transport jest więc obecnie jedną z kluczowych gałęzi naszej gospodarki (wytwarza 6,5% naszego PKB, a jego wartość warta przekracza 140 mld zł).
Wielu twierdzi, że pakiet mobilności to nic innego, jak próba takiego sformułowania „reguł gry” w transporcie międzynarodowym, by odebrać polskim firmom przewagę konkurencyjną w postaci niższych kosztów. Walka o to toczyła się zresztą we Francji czy Niemczech już od kilku dobrych lat. Czy to oznacza, że wprowadzenie nowych przepisów wpłynie na gwałtowne podniesienie cen przewozów?
SKUTKI PAKIETU MOBILNOŚCI DLA KLIENTÓW
Nie możemy oczywiście odpowiadać w imieniu całej branży, ale chcemy uspokoić naszych Klientów – nie musicie obawiać się skokowego wzrostu stawek za przewozy. Nasza działalność jest bardzo mocno związana z cenami paliw i to ich wzrosty mogą budzić większe zaniepokojenie niż nowe rozwiązania prawne.
Oczywiście, pakiet mobilności nakłada na nas dodatkowe obowiązki. Dla przykładu – kierowca musi po wjeździe do kolejnego państwa zatrzymać się i wprowadzić jego symbol. Niby drobiazg, ale wymaga dodatkowego postoju. Nieco inaczej wyglądają też teraz przepisy dotyczące czasu pracy i odpoczynku kierowców. Dla nas to w praktyce po prostu modyfikacja procedur, które i tak działają od dawna. Minęły już czasy, gdy kierowca spontanicznie jechał w kierunku miejsca rozładunku. Dziś zanim ruszy, ma już opracowaną całą trasę i dokładnie wie, gdzie powinien się zatrzymać na odpoczynek. Wybór odpowiedniej trasy i miejsc odpoczynku chroni nas przed sytuacją, gdy naszemu pracownikowi prowadzącemu ciężarówkę na kilka kilometrów przed miejscem docelowym kończy się czas pracy (choć taka sytuacja zawsze oczywiście może się zdarzyć).
Pakiet mobilności to więc dziś jedno z wielu wyzwań, przed którymi stoi nasza branża transportowa, ale nic, co zagrażałoby jej istnieniu. Z pewnością najbardziej odczują go małe, rodzinne firmy, którym więcej czasu zajmie dostosowanie się do nowych regulacji, ale i one sobie poradzą. Bo polskie przedsiębiorstwa oferujące dziś przewozy międzynarodowe już dawno nie wygrywają z zagraniczną konkurencją tylko niższymi kosztami pracy. Jesteśmy nowocześni, dobrze zorganizowani i to my wyznaczamy dziś trendy dla całej Europy!
Zobacz, jakie działania podejmujemy, by obniżyć emisyjność transportu.
Pingback: Co oznaczają rekordowe ceny paliw dla Twojej firmy?