Jak przygotować auto do zimy?

Zima: biały puch dokoła, świąteczna atmosfera i… poranne skrobanie szyb w aucie? Tak, tak – zimowa aura niesie ze sobą dodatkowe wyzwania dla kierowców. Jak się do nich przygotować?

Na początek małe zastrzeżenie – piszemy to z myślą głównie o kierowcach osobówek. Zakładamy, że w przypadku osób zawodowo zajmujących się prowadzeniem aut ciężarowych, nie ma w ogóle mowy, o wyjechaniu na trasę bez odpowiedniego sprzętu. Ale po kolei:

ZADBAJ O OPONY

Różne kraje różnie podchodzą do obowiązku korzystania z opon zimowych. Polska, Ukraina, Holandia, Belgia, Hiszpania czy Portugalia nie wprowadzają żadnych kar za ich brak. Niemcy, Francja, Czechy czy Słowacja obowiązek korzystania z nich uzależniają od warunków pogodowych. Włochy, Słowenia, Litwa, Łotwa i Estonia nakazują jazdę na oponach zimowych w określonych miesiącach. 

Niezależnie od tego, czy musimy zmienić opony na zimowe, warto to zrobić. Zimowa mieszanka gumy zachowuje lepszą przyczepność w niskich temperaturach, zwłaszcza na wilgotnej / zaśnieżonej nawierzchni. Nawet, jeśli mamy w garażu gotowe koła i zmieniamy je sami, warto co jakiś czas odwiedzić z nimi wulkanizację. Parciejące wentyle lubią powodować kłopoty w najmniej odpowiednim momencie.

ZADBAJ O AKUMULATOR

Im niższa temperatura, tym większe prawdopodobieństwo, że problemy sprawi nam stary akumulator. Dotyczy to zwłaszcza aut wyposażonych w silnik diesla. Rozruch auta wymaga tu wyższego napięcia prądu, którego gdy auto stoi na mrozie, może nam brakować. Jeśli więc nasz akumulator dawał nam jakiekolwiek sygnały, że jego sprawność uległa w ostatnim czasie pogorszeniu, warto wymienić go przed zimą. 

Nawet jeśli, do tej pory nie mieliśmy z nim żadnych problemów, warto wyposażyć się w kable rozruchowe. To koszt kilkudziesięciu złotych, a potrafią zaoszczędzić sporo czasu i nerwów, gdy auto odmówi posłuszeństwa w zimowy poranek.

ZADBAJ O PŁYN DO SPRYSKIWACZY

Nie lubimy oczywiście, gdy zima zaskoczy drogowców i drogi, po których przychodzi nam podróżować są nieodśnieżone i nieposypane. Kiedy jednak pokryje je warstwa soli i rozpuści śnieg, nasze szyby spotykać się będą z dużą ilością błota pośniegowego, a zużycie płynu do spryskiwaczy będzie większe niż latem. Warto być na to gotowym i wymienić odpowiednio wcześniej płyn na zimowy. Jeśli o tym zapomnimy, ryzykujemy, że letni płyn zamarznie w dyszach i nie będą one rozpylać cieczy na nasze szyby. 

Może jednak zamiast wylać letni płyn pozostawić go w zbiorniku i dolać do niego płyn zimowy? Takie działanie wiąże się z ryzykiem. Mieszanka obu płynów nie zamarznie pewnie przy temperaturach w okolicy 0 stopni Celsjusza, kiedy będzie jednak odrobinę zimniej, może przestać zapewniać nam skuteczne działanie spryskiwacza.

ZIMOWE AKCESORIA W AUCIE

Warto odpowiednio przygotować się na zimę, wrzucając do bagażnika przydatne akcesoria. Gdy mieszkamy w terenach podgórskich lub wybieramy się w te okolice, warto wyposażyć się w łańcuchy (w niektórych miejscach ich użycie może być nawet niezbędne). Warto jednak pomyśleć też o składanej saperce, gdybyśmy po drodze utknęli w większym śniegu czy skrobaczce do szyb. W przypadku ostatniego z tych sprzętów, warto zadbać o jego odpowiednią wielkość. W przeciwnym razie skrobanie szyb będzie praco- i czasochłonne… oraz bardzo irytujące.

Warto wyposażyć się też na zimę w spray odmrażający do zamków samochodowych. Pamiętajcie tylko o tym, że zamknięcie go w pozostawionym na mrozie aucie niekoniecznie jest najlepszym pomysłem 🙂

Szukasz niezawodnego transportu, który zajmie się Twoimi ładunkami niezależnie od pogody? Napisz do nas, by otrzymać ofertę współpracy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.